Przejdź do głównej zawartości

Recenzja: Najlepszy tusz do brwi, który tworzy efekt profesjonalnej laminacji.

3.02.2025

Andrea Machajdíková

Przeczytasz w 7 minut

Brwi przyciągają znacznie więcej uwagi niż cała reszta makijażu. Jeżeli nie są wyregulowane, końcowy efekt nigdy nie będzie doskonały. Ale gdy brwi są idealne, możesz nawet zapomnieć się pomalować, a i tak będziesz wyglądać świetnie. Wystarczy wybrać najlepszy żel do utrwalania brwi. Kurtyna!

Brwi na topie

Utrzymać w ryzach niesforne brwi, dodać im objętości, podkreślić kolor – wszystko to potrafią małe, ale sprytne tusze i żele do brwi. Czasem jednak opłaci się zafundować brwiom gruntowną odnowę. Można wyskoczyć na szybką regulację brwi do kosmetyczki, albo spróbować zrobić to w domu. To znacznie łatwiejsze, niż się wydaje.

  1. Wyznacz kształt. Wystarczy do tego nawet zwykły ołówek. Ustaw go pionowo równo z dziurką nosa – w tym punkcie brwi powinny się zaczynać. Następnie obróć ukośnie przez środek oka – tu znajduje się najwyższe miejsce łuku. A na koniec przekręć do zewnętrznego kącika oka – tam brwi powinny się kończyć. Oznacz wyznaczone punkty na przykład korektorem.
  2. Przytnij je. Przeczesz włoski szczoteczką do brwi kierując się ku górze. Te, które wystają poza naturalną linię, przystrzyż specjalnymi nożyczkami do brwi.
  3. A teraz pęseta. Poruszając się wzdłuż wyznaczonych punktów usuń włoski, których nie powinno tam być. Jeżeli odczuwasz ból, spróbuj naprężyć skórę palcami. I zawsze usuwaj po jednym włosku.
  4. Szczypta pielęgnacji. Kiedy pozbędziesz się zbędnych włosków, nałóż na brwi żel łagodzący (świetnie sprawdzi się aloes) albo tonik do twarzy. Teraz możesz sobie pogratulować. Gotowe!
Czego potrzebujesz, aby uzyskać idealne brwi

Żel kontra tusz. Masz wystarczająco gęste i ciemne brwi? W takim razie wystarczy Ci transparentny żel, który je utrwali. Jeżeli zaś masz jasne brwi i chcesz je podkreślić, sięgnij po tusz w takim odcieniu, który po nałożeniu wciąż będzie wyglądać naturalnie.

Najlepszy tusz do brwi: Recenzja

L’Oréal Paris Infaillible Brows

Co najbardziej mi się spodobało: Mała szczoteczka o idealnym kształcie jest super. Bez problemu przeczesałam, pomalowałam i utrwaliłam brwi, nie roznosząc koloru wokół. Efekt jest boski i wytrzymuje przez cały dzień, o ile nie szarpiesz się co chwilę z ciasnym golfem, tak jak ja kiedyś... Z tym trzeba uważać!

Zalety: Dla mnie najlepsza jest szybkość. Cała akcja zajmuje kilka sekund, a efekt jest perfekcyjny. Koleżanki pytały nawet, czy byłam u kosmetyczki na laminacji. Bardzo mi się podoba to, że żel do brwi L’Oréal Paris Infaillible Brows jednocześnie wzmacnia i odżywia, ponieważ zawiera kompleks keratynowy, kwas hialuronowy a także olej rycynowy i witaminę B5. Na początku stosowałam go w połączeniu z kredką do brwi, ale po kilku tygodniach brwi stały się wyraźnie gęstsze i nie trzeba już było robić poprawek.

Do wyboru są cztery różne odcienie. Ja mam light brunette, który świetnie pasuje do koloru moich włosów. Ale możesz wybrać transparentny, jeżeli masz wystarczająco ciemne brwi, które trzeba tylko zdefiniować i odżywić. Mogę spokojnie powiedzieć, że dla mnie jest to najlepszy tusz do brwi.

Wady: Jeżeli miałabym się czepiać, jedyną wadą jest to, że w miarę używania starły się z niego wszystkie napisy. Ale w sumie nie ma to dla mnie znaczenia.

Rimmel Wonder'Full Brow

Co najbardziej mi się spodobało: Rzeczywiście świetnie podkreśla brwi. Dla mnie jest idealny do wieczorowego makijażu. Szczoteczka ma spiralny kształt, dzięki czemu brwi są pełniejsze i gęstsze. Regulacja wytrzymuje przez cały dzień. Jest bardzo łatwy i szybki w użyciu – to dwie cechy, które uwielbiam w kosmetykach kolorowych!

Zalety: Tusz do brwi Rimmel Wonder'Full Brow jest wodoodporny. Może bym w nim nie nurkowała, ale kiedy spacerujesz w deszczu albo zmoczysz trochę twarz pod prysznicem, kolor zostaje bez zmian. Do demakijażu trzeba więc stosować produkty na bazie oleju. A skoro o oleju mowa, ten tusz też ma wyjątkowy skład. Zawiera wyciągi z czterech różnych olejów arganowego, z marakui, marula i oleju z kamelii. A oprócz tego również biotynę i keratynę, brwi są więc pod dobrą opieką.

Ma trzy różne odcienie – jasny, medium i dark. Wypróbowałam złoty środek i, jak już wspomniałam, jest idealny na wieczór.

Wady: Mnie osobiście bardziej odpowiada płaska, silikonowa szczoteczka.

Najlepszy utrwalający żel do brwi

MAYBELLINE NEW YORK Brow Fast Sculpt

Co najbardziej mi się spodobało: Doceniam fakt, że jest najmniejszy ze wszystkich przetestowanych produktów. Każdy milimetr miejsca zaoszczędzonego w moich małych torebkach jest na wagę złota. Wytrzymałość wyregulowanych brwi jest wprost niewiarygodna. Rano je utrwaliłam, wieczorem wciąż wyglądały idealnie.

Zalety: Spiralna szczoteczka równomiernie pokrywa włoski kolorem, który trzyma tam, gdzie trzeba. Ponadto włosie jest z jednej strony krótsze (tym nakładam żel), a z drugiej dłuższe (do przeczesywania i nadawania kształtu). Po nałożeniu trzeba chwilę odczekać, aż warstwa koloru zaschnie. Uważajcie na to. Żelowy tusz do brwi MAYBELLINE NEW YORK Brow Fast Sculpt jest dostępny w pięciu różnych odcieniach, nie brakuje też wersji bezbarwnej. Mnie spasował odcień soft brown.

Wady: Nie zawiera żadnych składników odżywczych ani wzmacniających włoski

Bourjois Oh Oui! Brow Fiber

Co najbardziej mi się spodobało: Miniaturową szczoteczką dokładnie przeczeszesz i podkreślisz nawet najdrobniejsze włoski. Efekt jest rzeczywiście precyzyjny! Podoba mi się też design, który różni się nieco od poprzednich produktów.

Zalety: Po aplikacji brwi są mocno utrwalone, a jednocześnie mięciutkie. Ten naturalny efekt jest naprawdę super. Tusz do brwi Bourjois Oh Oui! Brow Fiber ma trzy odcienie. Również tym razem najbardziej pasował mi środkowy. Zaskoczyło mnie, że według producenta kolor należy nanosić w kierunku przeciwnym do wzrostu włosów, a dopiero później wyczesać do pożądanego kształtu. Wypróbowałam takie podejście i wynik był boski. Opłaca się czytać instrukcje.

Wady: Tu też brak składników odżywczych.

Wybierz właściwy odcień z naszym Wirtualnym lustrem. Pobierz aplikację Notino i wypróbuj różne tony (nie tylko tuszy do brwi) w swojej komórce.

essence THICK & WOW

Co najbardziej mi się spodobało: To taki fajny towarzysz za małe pieniądze. Swoje zadania wykonuje na piątkę. Efekt był bardzo delikatny i naturalny, jeżeli więc Twoim celem nie są megawyraziste brwi, koniecznie go wypróbuj.

Zalety: Tusz do brwi essence THICK & WOW kosztuje naprawdę parę złotych, ale nie znaczy to, że jest produktem drugiej kategorii. Po aplikacji brwi wyglądają świetnie. Są gęste, podkreślone i utrwalone. Nie wytrzyma wprawdzie całego dnia, ale wystarczy je trochę odświeżyć i gotowe. Na pewno znajdziesz coś dla siebie wśród czterech odcieni, bez względu na to, czy jesteś blondynką czy brunetką. Ja przetestowałam caramel blond, który sprawiał bardzo dyskretne wrażenie. Ale na co dzień świetnie się sprawdzał.

Wady: Zbyt duża szczoteczka, łatwo jest wyjść poza linię brwi.

Podsumowując, wszystkie testowane produkty były super. Mam nadzieję, że dzięki nam Ty też znajdziesz najlepszy tusz do brwi!

Pozostałe produkty dla pięknych brwi