Recenzje kremów BB: które nam się spodobały
Erborian BB Cream
Co mi się najbardziej podobało: Erborian BB Cream to cud zamknięty w tubce. Po zastosowaniu produktu moja skóra od razu staje się gładsza i bardziej promienna, bez wrażenia, że mam na sobie cokolwiek. To tak, jakby mieć czystą skórę, tylko po wakacjach, ośmiu godzinach snu i braku stresu. Konsystencja jest delikatna, doskonale się wchłania i sprawia, że skóra wygląda naturalnie, świeżo i zadbanie. A zapach? Subtelny, ale luksusowy – taki, który zachwyci Cię o poranku. Stosuję go na wilgotną skórę lub na serum i sprawdza się doskonale. Dla mnie jest to najlepszy krem BB na lato.
Zalety: Lekkie krycie, które wyrównuje koloryt skóry i ukrywa niedoskonałości bez efektu maski. Żeń-szeń działa także jako środek leczniczy. Skóra jest ukojona, nawilżona i promienna. Świetnie nadaje się również do skóry wrażliwej. Ponadto dopasowuje się do odcienia Twojej skóry, więc nie ma potrzeby ciągłego dostosowywania odcieni. Na początek możesz kupić mniejsze opakowanie kremu Erborian BB Cream, żeby wypróbować go lub zabrać w podróż.
Wady: Cena jest wyższa, ale opakowanie wystarcza na długo, a efekt jest wart swojej ceny. Jeśli masz bardzo tłustą cerę, może być konieczne przypudrowanie strefy T. W przeciwnym wypadku „glow” może być zbyt silny.
Holika Holika Petit BB Shimmering
Co mi się najbardziej podobało: Ten krem BB działa jak rozświetlacz, bez zbędnego brokatu. Kiedy zastosowałam go po raz pierwszy, poczułam, że moja skóra nigdy nie była bardziej soczysta. To nie był efekt kuli dyskotekowej, ale raczej poczucie, że „wyglądam zdrowo i trochę jak elf”. Lekka konsystencja dobrze się rozprowadza, a gdy nałożę ją cienką warstwą, mam wrażenie, że moja skóra wygląda o poziom lepiej przez cały dzień, bez uczucia nadmiaru makijażu.
Zalety: Holika Holika Petit BB Shimmering zawiera ekstrakt z pereł i drobne rozświetlające pigmenty, dzięki czemu skóra wygląda soczyście i świeżo. Jest to jeden z najlepszych kremów BB dla osób, które chcą wyglądać, jakby „po prostu promieniały naturalnie”. Ponadto ma filtr SPF 45, co przydaje się latem, jednocześnie kosztując ułamek ceny luksusowych kosmetyków.
Wady: Efekt rozjaśniający może być zbyt intensywny dla skóry tłustej. Krycie jest raczej słabe, więc trzeba nałożyć dodatkową ilość korektora na wypryski lub zaczerwienienia. Ponadto łatwo się utlenia, dlatego polecam utrwalić go pudrem.
ICONIC London Radiance Booster
Co mi się najbardziej podobało: Produkt ten jest pozycją obowiązkową dla miłośniczek prawdziwego blasku. Używam go w dni, kiedy chcę wyglądać naprawdę idealnie, jednak nie mam zbyt dużo czasu na makijaż. ICONIC Radiance Booster nada Twojej skórze naturalny blask, ujednolicenie i soczystość bez błyszczenia się i tłustego uczucia. Idealny jako baza, samodzielny produkt lub w połączeniu z podkładem. A efekt? To tak jakbym właśnie wypiła 2 litry wody i poddała się ekspresowemu masażowi kosmetycznemu.
Zalety: Lekka konsystencja nawilża, rozjaśnia i delikatnie ujednolica koloryt skóry. Nadaje się również do skóry suchej i matowej, którą natychmiastowo ożywia. Można go nakładać warstwami, mieszać ze sobą lub nosić solo. Plus za składniki pielęgnacyjne (skwalan, peptydy), dzięki którym można go także zaliczyć do kosmetyków skincare.
Wady: Krycie jest naprawdę minimalne, kosmetyk raczej upiększa niż maskuje. Jeśli masz problematyczną cerę, będzie to raczej dodatek, a nie kosmetyk główny. A jeśli Twoja skóra bardzo się błyszczy, może przydać się puder. Cena nie jest zbyt przyjazna, ale dzięki uniwersalności produktu nie przeszkadza mi to aż tak bardzo.