Przejdź do głównej zawartości

Kremy BB - ranking. Recenzja ujawni wynik!

14.05.2025

Iva Davies

Przeczytasz w 9 minut

Kremy BB powracają! Bo kto ma dziś czas (lub ochotę) na nakładanie dziesięciu warstw makijażu? W makijażowym trendzie barely there zależy nam na lekkim kryciu, promiennej skórze i wyglądzie jak „świeżo po przebudzeniu”. Przetestowaliśmy i wiemy, który krem BB jest najlepszy.

Ale czym właściwie jest krem ​​BB? Skrót ten pochodzi od słów „blemish balm” lub „beauty balm” i brzmi trochę jak coś, czego używa wróżka z leśnego spa. W praktyce jest to mieszanka kremu tonującego, kremu nawilżającego, filtra SPF, a czasem nawet kosmetyku przeciwstarzeniowego w ładnym opakowaniu. Kto by nie skorzystał?

Kocham je. Poważnie. Są jak przyjaciel, który potrafi wszystko: poprawić nastrój, zatrzeć ślady szalonej nocy, nawilżyć skórę i udawać, że wszystko jest w porządku. Po prostu wielozadaniowy bohater w tubce.

Fun fact: Pierwszy krem ​​BB powstał w latach 60. XX wieku w Niemczech jako produkt do pielęgnacji po zabiegach laserowych, ale jego popularność wzrosła dopiero dzięki Koreankom i ich niesamowitym koreańskim kremom BB. Dzięki nim dowiedzieliśmy się, że mniej tak naprawdę znaczy więcej. Oczywiście, jeśli nie liczyć warstw makijażu. Więc jaki jest najlepszy krem ​​BB i który z nich powinien znaleźć się w Twojej kosmetyczce?

Najlepszy krem BB? Już nie musisz się nad tym zastanawiać

Recenzje kremów BB: które nam się spodobały

Erborian BB Cream

Co mi się najbardziej podobałoErborian BB Cream to cud zamknięty w tubce. Po zastosowaniu produktu moja skóra od razu staje się gładsza i bardziej promienna, bez wrażenia, że ​​mam na sobie cokolwiek. To tak, jakby mieć czystą skórę, tylko po wakacjach, ośmiu godzinach snu i braku stresu. Konsystencja jest delikatna, doskonale się wchłania i sprawia, że ​​skóra wygląda naturalnie, świeżo i zadbanie. A zapach? Subtelny, ale luksusowy – taki, który zachwyci Cię o poranku. Stosuję go na wilgotną skórę lub na serum i sprawdza się doskonale. Dla mnie jest to najlepszy krem ​​BB na lato.

ZaletyLekkie krycie, które wyrównuje koloryt skóry i ukrywa niedoskonałości bez efektu maski. Żeń-szeń działa także jako środek leczniczy. Skóra jest ukojona, nawilżona i promienna. Świetnie nadaje się również do skóry wrażliwej. Ponadto dopasowuje się do odcienia Twojej skóry, więc nie ma potrzeby ciągłego dostosowywania odcieni. Na początek możesz kupić mniejsze opakowanie kremu Erborian BB Cream, żeby wypróbować go lub zabrać w podróż.

Wady: Cena jest wyższa, ale opakowanie wystarcza na długo, a efekt jest wart swojej ceny. Jeśli masz bardzo tłustą cerę, może być konieczne przypudrowanie strefy T. W przeciwnym wypadku „glow” może być zbyt silny.

Holika Holika Petit BB Shimmering

Co mi się najbardziej podobało: Ten krem ​​BB działa jak rozświetlacz, bez zbędnego brokatu. Kiedy zastosowałam go po raz pierwszy, poczułam, że moja skóra nigdy nie była bardziej soczysta. To nie był efekt kuli dyskotekowej, ale raczej poczucie, że „wyglądam zdrowo i trochę jak elf”. Lekka konsystencja dobrze się rozprowadza, a gdy nałożę ją cienką warstwą, mam wrażenie, że moja skóra wygląda o poziom lepiej przez cały dzień, bez uczucia nadmiaru makijażu.

ZaletyHolika Holika Petit BB Shimmering zawiera ekstrakt z pereł i drobne rozświetlające pigmenty, dzięki czemu skóra wygląda soczyście i świeżo. Jest to jeden z najlepszych kremów BB dla osób, które chcą wyglądać, jakby „po prostu promieniały naturalnie”. Ponadto ma filtr SPF 45, co przydaje się latem, jednocześnie kosztując ułamek ceny luksusowych kosmetyków.

Wady: Efekt rozjaśniający może być zbyt intensywny dla skóry tłustej. Krycie jest raczej słabe, więc trzeba nałożyć dodatkową ilość korektora na wypryski lub zaczerwienienia. Ponadto łatwo się utlenia, dlatego polecam utrwalić go pudrem.

ICONIC London Radiance Booster

Co mi się najbardziej podobało: Produkt ten jest pozycją obowiązkową dla miłośniczek prawdziwego blasku. Używam go w dni, kiedy chcę wyglądać naprawdę idealnie, jednak nie mam zbyt dużo czasu na makijaż. ICONIC Radiance Booster nada Twojej skórze naturalny blask, ujednolicenie i soczystość bez błyszczenia się i tłustego uczucia. Idealny jako baza, samodzielny produkt lub w połączeniu z podkładem. A efekt? To tak jakbym właśnie wypiła 2 litry wody i poddała się ekspresowemu masażowi kosmetycznemu.

Zalety: Lekka konsystencja nawilża, rozjaśnia i delikatnie ujednolica koloryt skóry. Nadaje się również do skóry suchej i matowej, którą natychmiastowo ożywia. Można go nakładać warstwami, mieszać ze sobą lub nosić solo. Plus za składniki pielęgnacyjne (skwalan, peptydy), dzięki którym można go także zaliczyć do kosmetyków skincare.

Wady: Krycie jest naprawdę minimalne, kosmetyk raczej upiększa niż maskuje. Jeśli masz problematyczną cerę, będzie to raczej dodatek, a nie kosmetyk główny. A jeśli Twoja skóra bardzo się błyszczy, może przydać się puder. Cena nie jest zbyt przyjazna, ale dzięki uniwersalności produktu nie przeszkadza mi to aż tak bardzo.

Glow, krycie, pielęgnacja: kremy BB, które potrafią wszystko

Dr.Jart+ Premium BB Tinted Moisturizer SPF 50

Co mi się najbardziej podobało: Ten krem ​​BB to dokładnie ten rodzaj produktu, który sprawia, że ​​rano z przyjemnością wstaję z łóżka. Łączy w sobie wszystko, co kocham: nawilżającą pielęgnację, ujednolicenie kolorytu skóry i wysoki SPF w jednym eleganckim opakowaniu. Konsystencja jest przyjemnie lekka, a jednocześnie na tyle trwała, by ukryć zmęczenie, drobne niedoskonałości i brak ośmiu godzin snu. Ponadto zawiera niacynamid i glicerynę, dzięki czemu moja skóra jest miękka, odżywiona i bardziej wypoczęta niż po każdym użyciu. I tak, po prostu podoba mi się elegancki design tej tuby. Trochę pielęgnacji skóry dla estetów.

ZaletyDr.Jart+ Premium BB Tinted Moisturizer SPF 50 to po prostu wielofunkcyjny kosmetyk, który znacznie skróci Twoją poranną rutynę. Skóra będzie wyglądała zdrowo, świeżo i równomiernie, ale nadal naturalnie. Bez nienaturalnego efektu –tylko Ty w swojej najlepszej, promiennej wersji. Filtr SPF 50 idealnie nadaje się do spacerowania po mieście i weekendowych wypadów. Nawet posiadaczki suchej skóry docenią jego nawilżający efekt, który nie klei się i nie spływa w ciągu dnia.

Wady: W przypadku cery wyjątkowo tłustej efekt rozświetlenia może być zbyt intensywny, dlatego można zastosować puder lub podkład matujący.

Purito Cica Clearing

Co mi się najbardziej podobałoJeśli szukasz kremu BB, który działa bardziej jak odżywcze serum niż podkład, to jest to produkt dla Ciebie. Purito Cica Clearing jest delikatny, łagodzący i ma tak przyjemną konsystencję, że z przyjemnością będziesz go stosować rano. Zawiera wąkrotę azjatycką (tak, tę słynną „cicę”), dlatego idealnie nadaje się do skóry wrażliwej, reaktywnej lub skłonnej do trądziku. Ma średnie krycie, ale pięknie wyrównuje koloryt skóry i maskuje zaczerwienienia, nie osadzając się na skórze ani nie podkreślając jej faktury. Poważnie. To jak filtr w tubce, ale delikatny i niewidzialny. A co najważniejsze, jest wegański!

Zalety: Daje naturalne, delikatnie rozświetlające wykończenie, nie zatyka porów i ma bardzo delikatny efekt. Prawie jakbyś miała idealną cerę. Produkt nie zawiera substancji zapachowych, co moja skóra ceni najbardziej, a dzięki składnikowi cica łagodzi podrażnienia w ciągu dnia. Świetnie się rozprowadza, nie klei i mimo że ma filtr SPF, nie czuć go. To jest dokładnie ten rodzaj produktu, który pokochasz, jeśli preferujesz minimalistyczną rutynę, ale chcesz też wyglądać tak, jakbyś spała osiem godzin i piła zielone koktajle.

Wady: Niestety gama odcieni jest nadal trochę koreańska. Większość jest jasna lub bardzo jasna, więc jeśli jesteś opalona, ​​wybór nie będzie łatwy. Nie mogłam też nigdzie znaleźć informacji o tym, jaki współczynnik SPF ma ten krem. Dlatego też, dla bezpieczeństwa, użyłam klasycznego kremu z filtrem przeciwsłonecznym.

Znalezienie najlepszego kremu BB stanowi nie lada wyzwanie – niektórzy oczekują krycia, inni efektu glow, dodatkowych składników pielęgnacyjnych lub filtra SPF. Dlatego właśnie ta recenzja nie jest o jednym zwycięzcy, ale o tym, aby każdy znalazł krem dla siebie. Rekomendacje? Dokonaj wyboru biorąc pod uwagę rodzaj swojej skóry, nastrój i to, czego oczekujesz. Albo po prostu kup dwa. Ponieważ kremy BB po prostu nie znikną (chyba że jakiś nadgorliwy nastolatek ukradnie je w imię „delikatnego looku u do szkoły”).