Przejdź do głównej zawartości

Recenzja: Przetestowaliśmy dla Was najlepsze luksusowe szminki na wigilię: Vyskúšali sme za vás najlepšie luxusné rúže k štedrovečernému stolu

12.12.2022

notino.pl

Przeczytasz w 8 minut

Nie wiesz, czy na wieczerzę wigilijną zjesz karpia czy pierogi, ale chcesz wiedzieć, jaką pomadką olśnisz swoich gości lub rodzinę? Zrobiliśmy testy specjalnie dla Ciebie, abyś przynajmniej o to nie musiała się martwić.

Najważniejsze do przygotowania przed świętami? Jak najlepiej wyglądać, ale nie tylko na samą wigilię. Z pomocą przychodzi luksusowa i dająca wyraźny efekt szminka. Kilka pociągnięć sprawi, że Twoja twarz zyska piękny wygląd i zamieni kopciuszka w gwiazdę. Zobacz, jak testowane przez nas szminki sprawdziły się u nas w redakcji.

Yves Saint Laurent Rouge Pur Couture The Slim, odcień True Chili

Co spodobało mi się najbardziej: Najlepsza trwała szminka, jaką testowałam! Yves Saint Laurent Rouge Pur Couture The Slim  wytrzymuje cały dzień nie wysuszając przy tym ust, więc nie miałam wrażenia, że w ogóle mam coś na ustach. Do tego wygląda zjawiskowo. Aksamitny mat. Zakochałam się w tym efekcie.

Zalety: Długo się utrzymuje na ustach, ma intensywny odcień, nie czuć jej na ustach oraz nie wysusza. Z szerokiej oferty odcieni każdy z pewnością znajdzie coś dla siebie. 

Wady: Nie da się jej nałożyć bez pędzelka do szminki. Prostokątny kształt, który powinien gwarantować precyzyjną aplikację, nie przypadł mi do gustu. Nie byłam w stanie zamalować dolnej wargi tak, aby szminka nie była aż na brodzie. 

Iwona, Make-up Artist 

Bobbi Brown Luxe Matte Lip Color, odcień Burnt Cherry

Co spodobało mi się najbardziej: Nie jestem miłośniczką szminek, ale chciałam poczuć magię, której podobno dodają szminki. I udało się. „Pasuje Ci” to był najczęstszy komentarz do mojej wyraźnej czerwonej szminki. 

Zalety: Szminka Bobbi Brown Luxe Matte Lip Color zawiera puder nasączony olejkiem, który nie wysusza ust, jak to zwykle robią klasyczne szminki. Więc pomadkę mogłam zostawić w domu. Co więcej, dobrze się utrzymuje, poprawiłam ją jedynie po południu i po obfitym obiedzie. Więc wygląda na to, że pomadka prawie się nie "ruszyła".

Wady: Kiedyś, kiedy używałam szminki, po prostu o niej zapominałam. A ta jest wyczuwalna na ustach. To nie było nieprzyjemne, ale po prostu dziwne. 

Alicja, Lead of Content Marketing 

Lancôme L’Absolu Rouge Drama Ink, odcień 342 Pink Seduction 

Co spodobało mi się najbardziej: Doceniam piękny kolor szminki Lancôme L’Absolu Rouge Drama Ink, jej trwałość i wachlarz odcieni do wyboru (które możecie wypróbować online na naszej stronie). Zawiera mój ulubiony wyciąg z róży, który sprawia, że usta pozostają miękkie i odżywione. Dzięki eleganckiemu aplikatorowi dobrze się nanosi.

Zalety: Znalezienie pomadki, która jest trwała, nie wysusza ust, ma pasujący odcień i nie zostawia śladów na kubku kawy czy twarzy mężczyzny to czasem niezły wyczyn. Kiedy miałam testować tą trwałą matową pomadkę, powiedziałam głośno „chodź tu mała i pokaż mi, co potrafisz!”. I nie zawiodłam się! Kolor jest wyraźny, intensywny i jasny, wykończenie aksamitnie przyjemne i półmatowe. Wysoka koncentracja pigmentów zapewnia, że kolor utrzymuje się cały dzień, jednak to się u mnie nie sprawdziło. Wytrzymała jedynie kilka godzin. Rozprowadzało się ją dobrze i precyzyjnie dzięki aplikatorowi, a kreślenie konturów było bardzo proste.

Fajnie, że do uzyskania intensywnego odcienia wystarczy tylko jedna warstwa, która wygląda naturalnie. Dobrze leży w dłoni i ma piękne opakowanie, więc jest idealna na prezent. Nie mam uczucia wysuszania, co często się zdarza przy szminkach o wyrazistych kolorach. Konsystencja jest lekka jak piórko, nie obciąża ust, ale jednocześnie nie ściera się i nie rozmazuje. Prawie się nie ściera – po jedzeniu trochę odświeżyłam usta, żeby nie chodzić po ulicy jak klaun. Nie muszę stresować się tym, czy zostawiłam jakieś ślady…

Wady: Cena jest trochę wysoka, ale uważam, że lepiej zainwestować w jedną dobrej jakości szminkę niż w dziesięć tanich.

Joanna U., redaktorka online 

Zainspiruj się

Illamasqua Ultramatter Lipstick, odcień Honour

Co spodobało mi się najbardziej: Aksamitne uczucie na ustach! 

Zalety: Zazwyczaj nie używam szminki, a jeśli chodzi o trwałe matowe szminki mam wrażenie, że wysuszają usta, chociaż jeszcze żadna nie dała takiego efektu. Dobra pigmentacja sprawia, że wystarczy jedna warstwa szminki llamasqua Ultramatter Lipstick . Podczas aplikacji szminka przylega do delikatnej powierzchni ust, wchłania się i tworzy na nich dosłownie aksamitną powierzchnię. 

Szminka jest bardzo trwała. Możesz pić podczas imprezy, nie zostawia mocnych śladów, z pewnością nie ściera się na ustach na tyle, by trzeba było poprawiać makijaż. Poradzi sobie podczas obiadu bez konieczności odświeżania. Nigdy nie „zjesz” jej całkowicie, jedynie jej warstwa stanie się mniej trwała. Nie rozmazuje się. Gdy się żegnasz po kolacji, ona ciągle jest na miejscu. Jak trwałość? Na początku możesz sobie pozwolić jedynie na lekkie cmoknięcia, a pod koniec, kiedy kolor już nie jest taki intensywny, wytrzymuje także pocałunki.

Wady: Odcienie są bardziej intensywne, niż widać na wzorniku. Więc nie daj się zaskoczyć.

MAC Cosmetics Matte Lipstick , odcień Lady Danger

Co spodobało mi się najbardziej: Łatwość nakładania. Z tą szminką dobrze się pracuje ze względu na jej kremową teksturę. Dla delikatnego looku użyj palców do aplikacji szminki.

Zalety: Mam w domu wiele szminek, ale szminka MAC Cosmetics Matte Lipstick jest najlepsza jeśli chodzi o pigmentację. Wypróbowałam głównie odcienie na co dzień, ale na święta zdecydowałam się wybrać odcień Lady Danger, który jest bardzo intensywny. Doceniłam możliwość nakładania warstw, więc jeśli chciałam nadać matowej pomadce połysk, wystarczyło nałożyć zwykły błyszczyk na wierzch i ukazał się imprezowy look! Dodatkowo używam tego odcienia również jako różu, więc jest jak 2w1 idealny do torebki.

Wady: Czasem lekko wysusza, jednak wystarczy przed aplikacją nawilżyć usta na przykład MAC Cosmetics Glow Play Lip Balm lub jakimkolwiek innym balsamem, dzięki czemu wytrzyma jeszcze dłużej.

Diana, Online Project Manager 

Estée Lauder Pure Color Desire Rouge Excess Lipstick, odcień Bite Back

Co spodobało mi się najbardziej: O mój boże! To raczej nie będzie całkowicie obiektywna recenzja. Dostała mi się królowa wśród szminek! Spieszę z wyjaśnieniami, dlaczego tak uważam..…

Pure Color Desire Rouge Excess Lipstick to szminka, która według mnie ma doskonałą pigmentację. Utrzymuje się na moich ustach przez wyjątkowo długi czas. Co więcej, wygląda mega naturalnie i nie tworzy sztucznego efektu. Możesz jeść, pić i mieć pewność, że szminka wytrzyma.

Zalety: Jeśli lubisz matowe szminki, wybór jest jasny. Będziesz zachwycona z efektu, który wyczaruje na ustach. Usta są nawilżone, miękkie, nie wysuszają, a Ty nie musisz ciągle sprawdzać ich wyglądu w lusterku. Bardzo podoba mi się także opakowanie. Piękny złoty kolor i elegancki kształt. Piękność między innymi szminkami! 

Wady: Jedyną wadą jest jej cena. Ale wierz mi, że ta inwestycja się opłaca.

Ewa, redaktorka online

Przetestowałyśmy dla Was

Guerlain Rouge G Satin, odcień 214

Co spodobało mi się najbardziej: Odcień, który testowałam, czyli czerwień z nutą pomarańczy. Do tego oczywiście satynowe wykończenie pomadki, jej doskonałe nawilżenie i łatwa aplikacja. Można też dokupić końcówkę do szminki z lusterkiem.

Zalety: Satynowa GUERLAIN Rouge G de Guerlain Satin to dla mnie nawilżające cacko. Zawsze noszę ze sobą balsamy do ust, ale podczas testów tej szminki nie musiałam. Wygładza i zmiękcza usta, wykończenie jest z lekkim połyskiem, a pomadka pięknie pachnie. Kocham połączenie z różnymi luksusowymi opakowaniami i możliwość wyboru z więcej niż dwudziestu odcieni.

Wady: Dla intensywnego odcienia musisz nałożyć dwie warstwy, gdyż szminka nie jest zbyt trwała. Ale nawet na taką nie wygląda. Dla uczucia nawilżenia nakładałam kilkukrotnie przez dzień i noc.

Magdalena, Online Content Editor

Która luksusowa szminka Cię zainteresowała i chcesz ją wypróbować w Święta? Daj nam potem znać, jak się trzyma!