Przejdź do głównej zawartości

Wypróbowane, przetestowane: wiemy, jaka kredka do brwi jest najlepsza!

18.03.2025

Jana Pilát Krajčová

Przeczytasz w 7 minut

Jeśli istnieje jakiś kosmetyk, który musi pasować w 100%, to jest to z pewnością kredka do brwi. Nie chcesz, aby odcień „z grubsza pasował”. I żadnych nienaturalnych odcieni czy rozmywania się! Czy możliwe jest znalezienie takiej kredki? Też się nad tym zastanawialiśmy. Ale nasz test kredek do brwi Ci na to odpowie! Najlepsze kredki do brwi – ranking!

Krok pierwszy: sekret właściwego wyboru

Jeśli wybierzesz nieodpowiednią kredkę do brwi, wszyscy to zauważą. Nie dopuść by tak się stało i znajdź taką, która idealnie pasuje do Twoich brwi i oczekiwań. Na co zwrócić uwagę?

  • Typ i grubość: Klasyczne czy wysuwane? Zwykle trudno jest osiągnąć efekt cienkiej linii, sięgając po klasyczną kredkę do brwi, ale za to świetnie sprawdzi się wtedy, gdy chcesz brwi wypełnić. Z drugiej strony, wysuwane kredki mają ultracienką końcówkę i doskonale imitują pojedyncze brakujące włoski. Tylko uwaga – lubią się łamać!
  • Odcień: Naturalność to podstawa, a to oznacza, że odcień kredki powinien pasować do brwi. Jeśli wahasz się między dwoma odcieniami, skłaniaj się ku jaśniejszej wersji, aby efekt nie wyglądał zbyt wyraziście. Skup się na odcieniach, one naprawdę robią robotę!
  • Trwałość: Kredka z oznaczeniem „długotrwała” sprawdzi się, jeśli masz tłustą skórę lub nie lubisz poświęcać zbyt wiele uwagi poprawkom makijażu w ciągu dnia. Latem szczególnie przydadzą się wodoodporne kredki, których nie powstrzyma pot czy wizyta na basenie.
  • Dodatkowe zalety: Szczoteczka na drugim końcu kredki to praktyczny dodatek! Jest zawsze pod ręką, aby ujarzmić brwi przed aplikacją i lekko rozetrzeć kredkę po aplikacji, co zapewnia naturalny efekt.

Gdy trafisz na tę właściwą, wykonanie makijażu brwi będzie dziecinnie proste. Brwi przeczesz szczoteczką, a kredką zacznij kreślić pojedyncze włoski lub wypełnij nią większe obszary. Aby uzyskać jeszcze bardziej spektakularne rezultaty, użyj tuszu lub żelu do brwi i gotowe.

Najlepsze kredki do brwi z naszego testu

Najlepsza kredka do brwi: recenzje

Estée Lauder Brow Now Brow Defining Pencil

Co najbardziej mi się spodobało: Ze wszystkich testowanych przeze mnie produktów, Estée Lauder Brow Now Brow Defining Pencil zrobiła na mnie największe wrażenie swoją konsystencją, a jej gładkie przesuwanie się po brwiach jest tym, co się docenia szczególnie, gdy chcesz wyglądać świetnie w dwie minuty. Dodatkowo, jej trwałość jest naprawdę boska!

Zalety: Kredka ma innowacyjną żelową konsystencję, która wypełnia nawet większe obszary pozbawione włosków za jednym pociągnięciem i właśnie w tym sprawdza się najlepiej. Nie da się nią nakreślić mikro włosków (a może po prostu trzeba mieć większe umiejętności niż ja), ale doskonale radzi sobie z partiami skóry w linii brwi, które trzeba wypełnić. Do tego jest wodoodporna, więc kaprysy pogody nie będą miały wpływu na Twój makijaż.

Wady: Ostrzenie tej kredki jest pewnym wyzwaniem i obawiałam się, że końcówka wypadnie lub się złamie. Ostatecznie jest ok, ale nie jest to bułka z masłem.

Clinique Quickliner for Brows

Co najbardziej mi się spodobało: Odcień 03 soft brown pasował mi idealnie i śmiało mogę nazwać tę kredkę mistrzem detali – dzięki niej jestem w stanie nakreślić naprawdę cienkie kreski, a efekt jest super naturalny.

Zalety: Dzięki ultracienkiej końcówce Clinique Quickliner for Brows kredka ma precyzyjnie oddać każdy brakujący włosek i dokładnie taki efekt zapewnia. Niektórym może przeszkadzać fakt, że nie tworzy wyrazistej linii przy pierwszym pociągnięciu i może wymagać dociśnięcia lub kilku powtórzeń, ale mi to odpowiada. Ponieważ za tym idzie dyskretne podkreślenie, a o to mi chodzi! Nie mogę potwierdzić deklarowanej 24-godzinnej trwałości, ale wytrzymuje cały dzień bez żadnych problemów, tj. bez rozmazywania i ścierania.

Wady: Biorąc pod uwagę wagę, cena jest dość wysoka, a jeśli zużywasz kredki w szybkim tempie, korzystanie z niej może być dość kosztowne.

Jako odcień najbardziej do Ciebie pasuje? Przekonaj się dzięki naszemu wirtualnemu lusterku! Możesz wypróbować wybrane odcienie kredek do brwi bezpośrednio na swoim telefonie.

MAC Cosmetics Pro Brow Definer

Co najbardziej mi się spodobało: Dzięki cienkiej końcówce szybko się zaprzyjaźniliśmy, a do tego jest niezawodna. Jeśli któraś pojedzie ze mną na następne wakacje, to na pewno będzie to MAC Cosmetics Pro Brow Definer!

Zalety: MAC ułatwia wieczne poszukiwanie najlepszego odcienia. Ta kredka jest dostępna w ponad dziesięciu różnych odcieniach, więc masz w czym wybierać. Najlepsza kredka do brwi dla blondynek? Z pewnością taka, która gwarantuje dużą paletę kolorystyczną! Do tego zawiera olejek rycynowy, arganowy i kokosowy, co sprawia, że aplikacja jest bardzo łatwa nawet dla osób, które nie są naturalnymi artystami makijażu. Jest też wodoodporna, więc byle co jej nie rusza.

Wady: Próbowałam, ale nie znalazłam niczego, co mogłabym jej zarzucić.

Yves Saint Laurent Dessin des Sourcils

Co najbardziej mi się spodobało: Kredka Yves Saint Laurent Dessin des Sourcils jest dostatecznie miękka, dzięki czemu zyskujesz pełną kontrolę nad ilością odcienia nakładanego na brwi. A aplikacja warstwowa? Absolutnie bezproblemowa!

Zalety: Jeśli obawiasz się, że ultracienkie końcówki będą się częściej łamać i kredka szybciej się zużyje, wypróbuj klasyczną kredkę do brwi Yves Saint Laurent. Opanuj sztukę wypełniania nawet większych partii konturu brwi, jednocześnie ciesząc się naturalnym efektem, co jest nie lada wyczynem. Aksamitna konsystencja z olejem kokosowym oznacza, że kredka jest przyjemnie miękka, nie musisz się więc martwić o rozmazywanie (chociaż z pewnością można znaleźć lepsze produkty na rynku pod względem trwałości). Muszę też pochwalić jej szczoteczkę, która ujarzmiła moje brwi najlepiej ze wszystkich kredek.

Wady: Wybrałam odcień 2 dark brown, który zaskoczył mnie nieco swoim czerwonawym tonem. Co więcej, gama odcieni nie jest zbyt zróżnicowana, więc wydaje się, że jest to kredka dla wybranych.

Lancôme Brôw Define Pencil

Co najbardziej mi się spodobało: Nasycenie odcienia? Wow! Chociaż końcówka jest cienka, zapewnia intensywny efekt za pierwszym pociągnięciem, więc nie ma potrzeby zbyt silnego naciskania czy dodawania kolejnych warstw (jeśli lubisz naturalny efekt).

Zalety: Definiuje, wypełnia, a jednocześnie sprawia wrażenie, że tak naprawdę nie ma jej na brwiach. Lancôme Brôw Define Pencil to moim zdaniem cudeńko w każdym calu. Odcień 06 brown pięknie pasuje do moich średnio brązowych brwi, zakochałam się też w cienkiej końcówce i teksturze.

Wady: Jeśli nie wybiorę tej kredki ponownie po jej zużyciu, winna będzie tylko cena. Ale w tym przypadku obowiązuje zasada – płacisz, wymagasz.

Te kredki do brwi są również warte uwagi

Misja „wysokiej jakości kredka do brwi” wcale nie jest była tak trudna. Okazuje się, że wszystko sprowadza się do sprecyzowania wymagań i trafienia w odpowiedni odcień. Czy dzięki naszym wskazówkom wybierzesz nowy produkt do swojej kosmetyczki?