Cedrat Boise francuskiej marki Mancera pojawił się na rynku w 2011 r., wychodząc z pracowni utalentowanego perfumiarza – Pierra Montale – autora siostrzanego projektu – marki niszowej Montale. Perfumy Mancera słyną z wyjątkowej trwałości oraz inspiracji dalekim orientem. Cedrat Boise jest jednak wyjątkiem – został dostosowany do gustów zachodniej cywilizacji.
Są to perfumy unisex, czyli zostały one stworzone zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Z własnego doświadczenia oraz na podstawie reakcji otoczenia i znajomych określiłbym je jednak jako męskie.
Po pierwszej aplikacji na nadgarstek zaskoczyła mnie tłusta plama, jaka się na nim pojawiła. To dowód na to, że perfumy zawierają duże stężenie olejków zapachowych, a tym samym są bardzo trwałe. Surowy flakon z zakręcanym korkiem oraz luksusowy woreczek ze sztucznej skóry gwarantują odpowiednie zabezpieczenie przed ulatnianiem się zapachu oraz negatywnym wpływem czynników zewnętrznych, jak choćby słońce. Ale wróćmy do zapachu.