Długotrwała szminka: recenzje
Jeffree Star Cosmetics Velvet Trap
Co najbardziej mi się w niej spodobało: Szminka Jeffree Star Cosmetics Velvet Trap to piękny design i magnetyczne zamkniecie, dzięki czemu szminka się nie wysuwa. A jej aksamitnie gładka, niezwykle intensywnie pigmentowana tekstura nadaje ustom kolor już po naniesieniu pierwszej warstwy. Wypróbowany przeze mnie odcień watermelon soda jest idealny na gorące letnie dni i ciepłe promienie babiego lata.
Zalety: W ogóle nie wysusza ust, wytrzyma nawet namiętny pocałunek, ale pozostawi ślad na ustach partnera. Na szczęście smakuje jak waniliowy crème brûlée, więc ten raczej nie będzie miał nic przeciwko temu.
Wady: Ta szminka nie ma żadnych minusów, więc w swojej kolekcji mam już trzy jej odcienie.
MAC Cosmetics MACximal Silky Matte Lipstick
Co najbardziej mi się w niej spodobało: Niesamowita liczba odcieni do wyboru. Oczywiście nie może zabraknąć klasycznej czerwonej szminki w odcieniach ruby woo czy lady danger. Olej kokosowy zapewnia ustom poczucie elastyczności i nawilżenia, a sama szminka pozostawia na ustach niezwykle przyjemne wrażenie.
Zalety: MAC Cosmetics MACximal Silky Matte Lipstick to szminka, która wytrzymuje przez cały dzień, poradzi sobie z kanapką na lunch i pocałunkiem na koniec randki. Nie pozostawia śladów na naczyniach i nie trzeba jej uzupełniać po zjedzeniu posiłku.
Wady: Wypróbowałam odcień mehr i musiałam nanieść kilka warstw, żeby był widoczny na ustach.
Estée Lauder Pure Color Matte Lipstick
Co najbardziej mi się w niej spodobało: Kiedy bierzesz do ręki szminkę Estée Lauder Pure Color Matte Lipstick, od razu czujesz się naprawdę luksusowo. Ekskluzywna złota obudowa ze wspaniałym sztyftem kryjącym się w jej wnętrzu... Miłość od pierwszego wejrzenia.
Zalety: W teście pocałunku szminka sprawiła się przyzwoicie, ale pozostawiła ślady na ustach mojego partnera, choć na moich pozostała nienaruszona. Szminka nie wysusza ust i pozostaje niewyczuwalna na ustach.
Wady: Cena, która może przyprawiać o zawrót głowy.
Yves Saint Laurent Tatouage Couture Velvet Cream
Co najbardziej mi się w niej spodobało: Ta szminka mi najbardziej pasuje. Dzięki dobrze ściętemu aplikatorowi praktycznie aplikuje się sama. Z jej pomocą precyzyjnie obrysujesz kontur ust i wypełnisz kolorem każde załamanie skóry warg.
Zalety: Prawdziwie niezmywalna szminka o intensywnej pigmentacji, która nie wysusza ust i pozostaje na nich widoczna przez cały dzień. Oprócz doskonałego podkreślenia, świetnie sprawdza się również przy tzw. efekcie blurred (szminka aplikowana jedynie na środek ust i rozprowadzana na nich puszystym pędzelkiem). I nawet tak naniesiona będzie się świetnie trzymać.
Wady: Chociaż uważam, że smak szminki Yves Saint Laurent Tatouage Couture Velvet Cream jest w porządku, mój partner nie był nią zachwycony.
Shiseido ModernMatte Powder Lipstick
Co najbardziej mi się w niej spodobało: Ponad 20 pudrowo-matowych odcieni do wyboru. Intensywne odcienie możesz aplikować łatwo i precyzyjnie dzięki kwadratowej końcówce szminki, więc nie musisz już obawiać się o to, jak dobrze podkreślić kontury ust.
Zalety: Szminka Shiseido ModernMatte Powder Lipstick to cztery gramy wkładu, czyli najwięcej ze wszystkich testowanych szminek. Przetrwała test całowania praktycznie bez szwanku, nie wysuszyła ust przez cały dzień, a wręcz przeciwnie, wargi pozostały przyjemne gładkie i miękkie.
Wady: Ta szminka jest absolutnie bez wad.
Nie wyobrażasz sobie życia bez szminki o przedłużonej trwałości? Teraz już wiesz, które z nich naprawdę zasługują na to miano. Ciesz się nimi tak, jak ja!