Nawilżaj z zewnętrz i od środka!
DLACZEGO? Skoro picie odpowiedniej ilości płynów było ważne latem, pozostaje istotne także po nim. Bez wystarczającego nawilżenia skóra „wysycha”, łuszczy się, a opalenizna traci swój jednolity kolor. Z zewnątrz smaruj skórę nawilżającymi mleczkami do ciała. Wspaniałe jest choćby nawilżające mleczko do ciała po opalaniu Astrid Sun. Nie tylko działa jak balsam utrwalający opaleniznę, ale też zwiększa jej intensywność. I do tego perfekcyjnie się rozprowadza i przepięknie pachnie.
Odżywiaj skórę!
DLACZEGO? Odżywiona skóra jest przecież pięknie gładka, miękka w dotyku i właśnie na niej opalenizna naprawdę doskonale się prezentuje. Do odżywienia skóry bardzo dobry jest olej kokosowy, idealny szczególnie do skóry wysuszonej przez słońce jest także olej rycynowy, który musisz przed naniesieniem lekko ogrzać… albo sięgnij po specjalny suchy olej utrwalający opaleniznę Lancaster Tan Maximizer. Kryje w sobie wyjątkowy Tan Activator Complex, który jeszcze miesiąc po ostatnim opalaniu stymuluje skórę do naturalnego wytwarzania melatoniny, zapewniającej zdrowo wyglądającą opaleniznę.