Probiotyki są mikroorganizmami, które razem z innymi przyjaznymi bakteriami zasiedlają powierzchnię skóry. Dopóki jest ich dostatecznie dużo - chronią skórę przed wpływami zewnętrznymi, wyrównują jej pH, ograniczają powstawanie zmarszczek, działają łagodząco także na wrażliwą czy podrażnioną skórę. Ale co się dzieje, gdy zaczyna ich brakować? Bariera ochronna skóry, tzw. mikrobiom, traci równowagę, a skutkiem jest wiele problemów, którymi trzeba się zajmować.
A jakie zadanie mają prebiotyki? Otóż wspomagają stabilność tworzenia probiotyków i odżywiają je, co oznacza, że jedne nie mogą się obejść bez drugich. Tę wzajemną zależność probiotyków i prebiotyków przemysł kosmetyczny wykorzystuje dla naszej urody! W jaki sposób zatem prebiotyki i probiotyki wpływają na naszą skórę?
Probiotyki + kwas hialuronowy = cera bez zmarszczek
Wspaniałą właściwością probiotyków jest regulowanie nawilżenia skóry, a nawilżona skóra nie jest podatna na powstawanie przedwczesnych zmarszczek ani inne objawy starzenia, jest jasna i młodzieńczo świeża.
Właśnie dlatego warto wypróbować codzienną pielęgnację Vichy Slow Âge z SPF 30, przeznaczoną głównie do miejsc, w których skóra jest zestresowana i wysuszona. Krem znakomicie poradzi sobie także z cieniami pod oczami! A jeśli zechcesz zwiększyć jego skuteczność, dodaj do niego krem pielęgnacyjny na noc z tej samej serii i wzmocnij serum hialuronowym, np. Vichy Minerál 89.