Wyraziste, czarne kreski, pociągnięte aż do skroni, węgiel na rzęsach, karminowe usta na bazie koszenili (czerwony barwnik z owadów) i wosku. Gotowe! Dokładnie tak w czasach Kleopatry wyglądał makijaż Egipcjan, w tym mężczyzn, a czasem nawet dzieci. Wierzyli oni, że kolory na twarzach nie tylko dodają im piękna i wyjątkowości, ale także chronią przed słońcem.
Podobają Ci się terapie z pijawkami?
W starożytnej Grecji i Rzymie dominowała moda na bladą cerę, która utrzymała się w Europie aż do czasów współczesnych. Ale jej uzyskanie nie było takie proste. Wśród arystokracji modne było stosowanie terapii z pijawkami, pudrów z kredy lub z białej mąki oraz białek jaj, które sprawiały, że skóra robiła się bledsza. Nawet kiedy epoka wiktoriańska uznała, że makijaż jest tylko dla kurtyzan, sprytniejsze kobiety sięgały przynajmniej po sok z buraka, by odświeżyć policzki i usta.