Przejdź do głównej zawartości

Nasz temat: moje owłosienie, moja sprawa. Czyż nie?

28.06.2023

Jana Uhlir

Przeczytasz w 4 minuty

Żyjemy w czasach, w których możemy kochać kogo chcemy i nosić co chcemy. Jednak nieogolone pachy lub nogi sławnych kobiet wciąż przyciągają uwagę, unoszą brwi i rodzą komentarze w tabloidach. Dla niektórych golenie czy depilacja to zabiegi higieniczne, dla innych pozostawianie owłosienia stanowi wyraz buntu przeciwko zasadom wyznaczanym kobietom przez mężczyzn. Ale serio... Czy naprawdę inni zwracają uwagę na Twoje owłosienie?

Ludzie pragnęli pozbyć się go od niepamiętnych czasów – w czasach prehistorycznych za pomocą krzemienia czy muszli, w starożytnym Egipcie, Rzymie i Grecji za pomocą gorących lamp (auć!), pęset i kremów z... krwi nietoperza. Koła wartego miliony dolarów biznesu depilacyjnego obróciły się dopiero w 1901 roku, kiedy to amerykański sprzedawca King Camp Gillette opatentował swoją maszynkę do golenia z wymiennymi ostrzami. Być może nie zdawał sobie wtedy sprawy, jaką rewolucję wywołał. Choć kobiety wstydziły się kupić jego golarkę, bo „co ludzie powiedzą?”

Akcesoria na lato

Skandal w nagłówku 

Około 1915 roku trendy w modzie doprowadziły do skrócenia długości sukien i rękawów, co z kolei zaowocowało odsłonięciem znacznie większej powierzchni skóry. A owłosienie nagle wydawało się nie na miejscu. Firma Gillete wprowadziła zatem na rynek maszynkę do golenia dla kobiet, rzucając im wyzwanie ogolenia (przynajmniej) pach. A kiedy trend został utrwalony na okładce Harper's Bazaar przedstawiającej modelkę w sukience bez rękawów z ogolonymi pachami, zaczął się szał na ogolone pachy. Kampanie oparte na przekonaniu, że włosy łonowe są niekobiece i niehigieniczne, jedynie wzmocniły trend usuwania owłosienia. A maszynki do golenia nagle zyskały status towaru deficytowego. Nieważne, co twierdzi sąsiadka. 

Golenie stało się normą wśród tzw. klas wyższych. 

Podczas wojny większość amerykańskich kobiet zaczęła golić nogi z tego prostego powodu, że brakowało rajstop. Nylon został zaadaptowany przez przemysł zbrojeniowy. Na ogolone nogi łatwiej też nakładało się rajstopy w sprayu. W PRL czy innych państwach tzw. bloku wschodniego można było o nich jedynie pomarzyć, więc owłosienie na ciele wciąż było normą.

Może dlatego, że w czasach komunizmu uważano, że golą się jedynie burżuje, aktorki i prostytutki. A jeśli kobiety miały jednak ochotę usunąć jakieś owłosienie z ciała? Podczas gdy dziś można wybrać metodę golenia w zależności od budżetu, tolerowanego progu bólu i wygody, w tamtych czasach do wyboru była jedynie maszynka do golenia na żyletki lub krem do depilacji, którego „zapach” powalał na kolana. 

Jeśli się golisz...

Golenie, kwestia wyboru 

„Golenie to dla mnie kwestia wyboru – wyboru tego, jak chcę się czuć w swoim ciele, co tak naprawdę wolę" – mówi modelka Emily Ratajkowski, która twierdzi, że nie ma dobrej odpowiedzi na pytanie „golić się czy nie golić”. „Żaden z tych wyborów nie oznacza, że jestem mniej lub bardziej feministką. Tożsamość i seksualność to indywidualna sprawa każdego człowieka” – dodaje. Dlatego Emily, kiedy chce się ogolić, goli się, kiedy nie, nie zwraca uwagi na owłosienie. 

Podobnie podchodzą do tego Ashley Graham, Rachel McAdams, Madonna, jej córka Lourdes, Gigi Hadid, Paris Jackson czy Miley Cyrus, która czasami nawet farbuje pachy na różowo. Jedną z najsłynniejszych nieogolonych pach pokazała Julia Roberts podczas premiery Notting Hill w 1999 roku. „To nie było żadne przesłanie, po prostu nie zdawałam sobie sprawy, że moje rękawy są tak krótkie i co będzie widoczne, kiedy zacznę machać do fanów" – tłumaczyła aktorka. Widoczne owłosienie nie zawsze ma nieść przesłanie, czasami jest... po prostu owłosieniem. To naturalna część skóry. Podobnie jak piegi czy brwi.

Dla zdrowej skóry, owłosionej bądź nie

Jak dobrze, że obecnie nie musimy się już golić żyletką czy wstydzić się zakupu maszynki do golenia. Każdy może robić ze swoim ciałem, co chce, mieć lub nie mieć owłosienia według własnego uznania. Możesz nie poddawać się nierealistycznym standardom i kanonom piękna, jeśli nie chcesz, by dyktowano Ci, jak powinno wyglądać Twoje ciało. Co to oznacza? Kieruj się tym, z czym sama czujesz się komfortowo. Twoje ciało, Twoje owłosienie, Twój wybór.

Po prostu ciesz się swoim ciałem i pełnią lata. Z owłosieniem czy bez, zawsze z pewnością siebie, jak Frida Kahlo.