Mit 2: Domowa depilacja IPL jest kosztowna i długotrwała
To oczywiste, że na depilator IPL jednorazowo wydasz więcej niż na pojedynczy zabieg depilacji laserowej w salonie kosmetycznym. Jednak jeśli policzyć, jak często trzeba odwiedzać salon kosmetyczny na serię zabiegów, okazuje się, że to urządzenie szybko się zwraca. Nie wliczam tu nawet kosztu wizyt kontrolnych, które są konieczne po zakończeniu podstawowej serii zabiegów.
Przeciętny depilator to żywotność około 200 000 błysków, co zapewnia nawet do 15 lat użytkowania. Warto też wybrać urządzenie z szerszą głowicą, obejmującą większy obszar skóry. Dodatkową zaletą jest fakt, że depilację mogę przeprowadzać kiedy tylko zechcę, nie muszę więc czekać, aż kosmetyczka znajdzie dla mnie termin.
Mit 3: usuwanie owłosienia metodą IPL jest trwałe
Rozczaruję Cię, ale tak nie jest. IPL nie niszczy cebulek włosowych, tak więc one wciąż odrastają. Prawdą jest jednak, że im bardziej rzetelnie podchodzimy do depilacji od samego początku, tym wolniej włoski odrastają. Włoski po pewnym czasie wchodzą w fazę spoczynku i zaczynają samoistnie wypadać. Wiem to z własnego doświadczenia – przez pierwsze dwa miesiące depilowałam ciało co 14 dni. Teraz zabieg przeprowadzam jedynie raz na 4 do 6 tygodni, a w międzyczasie cieszę się idealnie gładką skórą.
Mit 4: Nie będę mogła mieć dzieci z powodu IPL
Tak właśnie twierdziła moja przyjaciółka. Nie wiedziała nawet, skąd wzięła tę „informację”, ale podczas każdej rozmowy na temat trwałego usuwania owłosienia nie wahała się powtarzać: "Czy wiesz, że jeśli będziesz regularnie wykonywać depilację IPL bikini, możesz stać się bezpłodna? Dlatego właśnie producenci umieszczają na opakowaniu informację, że depilatora IPL nie wolno używać w czasie ciąży i karmienia piersią”. Kiedy już miałam nadzieję, że pójdzie po rozum do głowy i sprawdzi to rzetelnie, znów wracała z tym „argumentem”...