Czarne maseczki do twarzy? Recenzja na TOP 5!

26 czerwca 2019Wiktoria
Czarne maseczki do twarzy przeżywają prawdziwy boom. Takie składniki, jak aktywny węgiel, glony morskie, glinka marokańska albo czarna herbata…cieszą się coraz większą popularnością. Muszę przyznać, że w pełni zasłużenie: oczyszczają skórę, detoksykują, regenerują, odświeżają i odmładzają! Jak najlepsze czarne maseczki wypadły w moim teście?

Koreańska czarna maseczka Missha na zaskórniki i rozszerzone pory

Missha Black Ghassoul to złuszczająca czarna maseczka do twarzy, przeznaczona dla wszystkich osób z problematyczną cerą. Jest zwarta, ciężko się rozsmarowuje, ale to akurat dobrze: przynajmniej można nałożyć dostateczną warstwę. A gdy otwierasz tubkę? Pachnie jak karmel lub prażone orzechy (chociaż ich nie zawiera!). Znajdziesz w niej za to niezwykłą, marokańską glinkę albo koreański węgiel kamienny, które zadbają o oczyszczenie, usunięcie zaskórników, białych krostek i zmniejszenie porów (u mnie już po dwóch aplikacjach).

Czarna maseczka złuszczająca, poprawiająca ukrwienie Dermacol

Czarna maseczka złuszczająca do twarzy Dermacol Black Magic w porównaniu do poprzedniej nanosi się wspaniale. Dodatkowo obiecuje, że usunie nadmiar sebum i poprawi ukrwienie skóry. I? Obie właściwości mogę potwierdzić. Szczególnie ukrwienie – złuszczanie ciągnie. Bardziej niż jestem przyzwyczajona w przypadku innych maseczek złuszczających. Ale efekt jest godny uznania. Dosłownie poczujesz się jak nowo narodzona. Bez nadmiaru sebum, z zaróżowionymi policzkami i świadomością, że skóra jest oczyszczona z obumarłych komórek i zdetoksykowana.

Odmładzająca maseczka kolagenowa Filorga

Francuska marka Filorga powstała jako lokalna wersja „medycyny anti-age”. Nie inaczej jest w przypadku płóciennej maseczki Filorga Time Filler Mask przeciwko objawom starzenia. Kolagen jako taki stosuję w postaci serum, a ta maseczka stanowi jego przyjemną alternatywę. Po 15 minutach na skórze pozostał cienki film, którego nie zmyłam przed snem. A rano? Czułam się, jakbym była świeżo po urlopie: twarz wygładzona, wypoczęta, promienna! (Dodatkowo, dzięki specjalnej technologii czarnego włókna maseczka do twarzy Filorga naprawdę wspaniale przylega).

Aksamitna maseczka do twarzy Vichy z węglem kamiennym

Vichy Mineral Masks z aktywnym węglem kamiennym jest zmywalna. Aksamitnie miękka i bezzapachowa. Nanosisz ją szybko i pozostawiasz na twarzy tylko na 5 minut, co sprawdza się też rano, gdy się spieszysz i chcesz, aby na twarzy nie było widać śladów po nocnej imprezie. Detoksykuje skórę, a dzięki węglowi aktywnemu także oczyszcza, z kolei woda mineralna z Vichy ją nawilża. Do tego jest maleńka, łatwo ją zabrać na każdy wypad, choćby na festiwal muzyczny. I jeszcze możesz się podzielić, ponieważ zawartość każdej saszetki wystarcza na dwie aplikacje.

Odświeżająca czarna maseczka płócienna Garniers

Maseczki płócienne Gerniers ogólnie się udały. A jaka jest konkretnie Garniers Skin Naturals Pure Charcoal, czarna maseczka z węglem aktywnym, kwasem hialuronowym, ekstraktem z glonów morskich i gliceryną? Według mnie, wspaniała. Leciutka i bosko odświeżająca, szczególnie w letnie upały masz wrażenie, że jest nagrodą dla skóry. Rano „doładowuje” skórę, wieczorem nagradza ją za całodzienną „harówkę”. W strefie T ściąga sebum, a bardziej wrażliwe partie nawilża. Ogólnie sprawia, że skóra jest bardziej delikatna, a użycie maseczki jest niezwykle komfortowe!

Czytaj więcej