Przejdź do głównej zawartości
Elizabeth Arden Eight Hour krem ochronny perfumowany

Opinie Elizabeth Arden Eight Hour

krem ochronny perfumowany

Odkryj sekret gwiazd i wizażystów z całego świata, prawdziwą legendę w pielęgnacji urody! Przedstawiamy ochronny krem Elizabeth Arden Eight Hour Cream The Original Skin Protectant, który został wprowadzony na rynek już w 1930 roku.

Zobacz szczegóły

Odkryj sekret gwiazd i wizażystów z całego świata, prawdziwą legendę w pielęgnacji urody! Przedstawiamy ochronny krem Elizabeth Arden Eight Hour Cream The Original Skin Protectant, który został wprowadzony na rynek już w 1930 roku.

Zobacz szczegóły

Elizabeth Arden Eight Hour opinie3

5,0
(3 oceny)
Do liczby ocen wliczane są wszystkie oceny produktu, w tym te bez komentarza tekstowego. Recenzje natomiast obejmują wyłącznie oceny uzupełnione o tekst.
Jak zbieramy recenzje
Łatwość aplikacji
5,0 / 5
Kosmetyczna jakość
5,0 / 5
Zadowolenie z efektu
5,0 / 5
Ocena
Treść recenzji
1–3 z 3 recenzje
Sortuj po:
Najnowsze
    Beata
    1 rok temu
    Wchłania się błyskawicznie i nie zostawia tłustej warstwy
    Czy opinia była pomocna?
    Angelika
    Autor recenzji faktycznie zakupił u nas recenzowany produkt.Więcej informacji 
    Zweryfikowana recenzja
    3 lata temu
    Mam nadzieję, że to, co napiszę, okaże się dla kogoś przydatne. Na Notino jest niepoprawne tłumaczenie, które wprowadza w błąd. Polowałam na ten „perfumowany”, droższy krem Eight Hour. Wcześniej używałam wersji podstawowej (jestem bardzo zadowolona). Spodziewałam się, że krem „perfumowany” będzie miał rzeczywiście jakiś ładny dodatkowy zapach, inny niż znany mi z wersji podstawowej intensywny, ziołowy zapach przypominający nieco maść. Mówiąc wprost, spodziewałam się zapachu jakichś perfum . :D Okazuje się, że należałoby przetłumaczyć to jako „krem o mniej intensywnym zapachu” (na opakowaniu jest zresztą „lightly scented”), a nie „krem perfumowany”. Czyli krem w droższej wersji jest raczej POZBAWIONY ZAPACHU. Jest to pewnie fajne dla osób, które nie lubią tego ziołowego zapachu przypominającego maść. Ja go akurat lubię i czuję się nieco rozczarowana. Na pewno nie kupię więcej wersji droższej. Sam krem bardzo dobrze robi skórze. Jest jak opatrunek, który nakładam na noc na krem przeciwzmarszczkowy. Na dzień zupełnie się nie nadaje, bo się mocno lepi (to w zasadzie maść witaminowa z wazeliną i kwasem salicylowym), ale rano skóra jest po nim super. Fun fact: to był ulubiony krem Królowej Elżbiety, używała go też księżna Diana. Królowa podobno bardzo serio podchodziła do codziennego wcierania tego kremu. :D
    Czy opinia była pomocna?
    Gabriella
    6 lat temu
    Kultowy produkt tej marki, ten krem chroni naszą skórę przed czynnikami zewnętrznymi, mocno odżywia ją i rewitalizuje. Po użyciu cera jest upiększona, gładka i zyskuje naturalny blask.
    Czy opinia była pomocna?